„Przecież ja już to rozumiem. Dlaczego nadal robię to samo?”
To jedno z pytań, które słyszę najczęściej podczas rozmów z klientkami.
Wiele osób doskonale wie, co chciałoby zmienić. Wie, że potrzebuje odpoczynku. Wie, że powinna stawiać granice. Wie, że nie chce wracać do tych samych relacji, tego samego napięcia, tego samego przeciążenia.
A mimo to w podobnych sytuacjach reaguje dokładnie tak samo.
To rodzi frustrację i poczucie, że z człowiekiem jest „coś nie tak”.
Tymczasem bardzo często problem nie polega na braku świadomości. Problem polega na tym, że sama świadomość jest dopiero początkiem zmiany.
Umysł rozumie, ale organizm reaguje po staremu
Możesz wiedzieć, że masz prawo powiedzieć „nie”.
Jednak gdy ktoś prosi Cię o kolejną przysługę, pojawia się napięcie, poczucie winy. I automatycznie odpowiadasz:
„Dobrze, zrobię to.”
Możesz wiedzieć, że Twoja praca jest więcej warta.
Ale kiedy przychodzi moment podniesienia ceny, pojawia się lęk, niepewność, myśl:
„Kim ja jestem, żeby tyle brać?”
Możesz chcieć być bardziej widoczna.
A jednak przed opublikowaniem posta, nagraniem filmu, pokazaniem swojej oferty zatrzymuje Cię obawa przed oceną lub odrzuceniem.
To nie oznacza, że brakuje Ci wiedzy.
To oznacza, że działa coś głębiej niż świadome myśli.
Dlaczego wracamy do tych samych schematów?
Człowiek nie funkcjonuje wyłącznie poprzez logiczne myślenie.
Nasze reakcje powstają pod wpływem emocji, doświadczeń, przekonań i wzorców, których często nawet nie jesteśmy świadomi.
Niektóre z nich zapisują się nie jako zdania, lecz jako automatyczne reakcje organizmu. Może to być:
- napięcie w brzuchu,
- ścisk w klatce piersiowej,
- poczucie winy,
- potrzeba wycofania się,
- lęk przed konfliktem,
- trudność z podjęciem decyzji,
- zamrożenie w ważnym momencie.
Dlatego można doskonale rozumieć problem, a jednocześnie nie potrafić jeszcze go zmienić.
Świadomość to początek, nie koniec procesu
Świadomość jest niezwykle ważna. To dzięki niej zaczynamy zauważać, że pewne sytuacje powtarzają się w naszym życiu.
Ale samo zrozumienie mechanizmu nie zawsze wystarcza, żeby zmienić sposób reagowania.
To trochę jak z nauką jazdy na rowerze. Możesz przeczytać wiele książek o utrzymywaniu równowagi. Możesz doskonale rozumieć zasady. Dopiero doświadczenie sprawia, że ciało zaczyna reagować inaczej.
Z wewnętrzną zmianą jest podobnie. Nowe decyzje stają się trwałe dopiero wtedy, gdy przestajemy reagować automatycznie.
Nie walcz z objawem. Poszukaj przyczyny
Zamiast pytać:
„Dlaczego znowu mi się nie udało?”
zadaj sobie inne pytania:
- Co uruchamia tę reakcję?
- Czego naprawdę się obawiam?
- Co próbuję ochronić?
- Jakie przekonanie stoi za moją decyzją?
- Dlaczego ta sytuacja wywołuje we mnie właśnie takie emocje?
Odpowiedź często nie znajduje się tam, gdzie na początku jej szukamy.
Bo problemem nie jest brak motywacji. Ani brak silnej woli. Ani lenistwo.
Znacznie częściej problemem jest mechanizm, który przez lata pomagał nam przetrwać, a dziś nie pozwala nam żyć w zgodzie ze sobą.
Nie musisz siebie naprawiać
Jednym z najbardziej obciążających przekonań jest myśl: „Muszę się naprawić.”
A może wcale nie potrzebujesz naprawy?
Może przez lata nauczyłaś się reagować w określony sposób, bo kiedyś było to najlepsze rozwiązanie. Te reakcje dawały bezpieczeństwo, akceptację, poczucie kontroli.
Dzisiaj niektóre z nich mogą już przestać Ci służyć.
I właśnie to warto zauważyć. Nie po to, żeby walczyć ze sobą. Ale po to, żeby odzyskać możliwość świadomego wyboru.
Zmiana zaczyna się wtedy, gdy pojawia się przestrzeń
Największa różnica nie polega na tym, że nagle stajesz się inną osobą.
Polega na tym, że między bodźcem a reakcją pojawia się chwila zatrzymania.
W tej chwili możesz zdecydować inaczej. Powiedzieć „nie”, kiedy wcześniej mówiłaś „tak”. Odpocząć bez poczucia winy. Pokazać swoją wartość bez potrzeby udowadniania czegokolwiek.
Właśnie w tej przestrzeni rodzi się prawdziwa zmiana.
Zatrzymaj się na chwilę
Jeśli masz poczucie, że w Twoim życiu wciąż powtarzają się podobne sytuacje, odpowiedz sobie na kilka pytań:
- Co najczęściej wraca w moim życiu?
- W jakich momentach reaguję automatycznie?
- Czego najbardziej się obawiam, gdy mam wybrać siebie?
- Jakie przekonanie może stać za moją reakcją?
- Czy moje decyzje wynikają z wewnętrznego wyboru, czy z lęku?
To nie są łatwe pytania. Ale bardzo często właśnie od nich zaczyna się prawdziwa zmiana.
Bo kiedy zaczynasz rozumieć nie tylko co robisz, ale również dlaczego to robisz, pojawia się możliwość wyboru nowej drogi.
A każda trwała zmiana zaczyna się właśnie od tego.

